A to było tak…:) Pewnego upalnego piątku, gdy właśnie byliśmy na krótkim wypadzie w lubuskim, zwiedzaliśmy ruiny poniemieckiej fabryki w pięknym sosnowym lesie … zadzwonił telefon. “Halo, czy dodzwoniłam się do applebag – miły kobiecy głos po drugiej stronie zadał pytanie, po tym, jak się przedstawiłam – Dzwonię z miesięcznika “W podróż”. W kolejnym wrześniowym numerze…

Przeczytaj całość